11 lut 2014

Ramki handmade

W związku z tym, iż Adaś grzecznym dzieckiem jest ( tfu tfu aby nie zapeszać) mam czas na wspólne zabawy z  Zofią marki Łucznik:) Obecnie wcielam w życie jednocześnie kilka fajnych projektów - Coś dla mamy, coś dla dziecka no i może coś dla tatusiów uda nam się uszyć.

Czasem zdarza nam się słyszeć, iż jak na świat przychodzi dziecko to matki nie maja na nic czasu, siedzą w domu nieumalowane, w dresach i tylko narzekają. Oficjalnie chciałabym obalić tą teorię. Drugie dziecko sprawiło, że jestem jeszcze bardziej zorganizowana, cenię swój czas i nie przesiaduję bezczynnie przed telewizorem. Nie chodzę w dresach po domu, nadal potrafię używać tuszu do rzęs i wiem gdzie jest najbliższe centrum handlowe:)byłam już nawet u fryzjera:)
Nie myślcie, że mam sztab babć, nianiek i opiekunek do pomocy o nie nie nie...... mam tylko a może i AŻ - wspaniałego męża. 
Pamiętajmy, że szczęśliwa mama to szczęśliwe dziecko:)

Koniec mądrości życiowych albowiem dziś chciałam Wam pokazać ramki, które zrobiłam do kącika Adasia. 
Podczas warsztatów dla rodziców Bezpieczny Maluch (polecam, już niedługo w Gdańsku http://bezpieczny-maluch.com.pl/) otrzymaliśmy od sponsorów fantastyczny zestaw do robienia odcisków małych stópek i raczek naszych dzieci. 



A że moje dziecko gwiazdą jest to odcisnęłam co trzeba i mam piękną pamiątkę. Stwierdziłam, że najfajniej byłoby zrobić własne ramki, dopasowane do kolorystyki całego kącika. Przygotowałam klej, nożyczki, tkaninę, ocieplinę i sztywny papier i do dzieła. 

Wycięłam ramkę, odcisk rączki przykleiłam na sztywny papier. Następnie na ramkę nakleiłam trochę ociepliny aby był tzw. efekt 3D:) potem wybrany materiał i Voila:) 
Takich ramek nie ma w sklepach więc drogie mamy zachęcam do zrobienia własnych:)









7 lut 2014

Dresówka

Ostatnimi czasy przyszła moda na dresy, tak tak kochani :) mam tu na myśli tkaninę z której są wykonane czyli bawełnę dresową. 
Teraz z dresówki nosimy eleganckie sukienki, płaszcze i spodnie - to prawdziwy renesans. Tkanina, która była kojarzona z odzieniem "kanapowym" dziś jest hitem i łatwo zauważyć, iż coraz więcej osób nosi ją nie tylko w domu.

Podpatrzyłam co w świecie mody słychać i sama zapragnęłam mieć sukienkę w wersji oversize z dresówki. 
Czas więc wykorzystać dość pokaźny zbiór Burdy i uszyć coś dla siebie - a co tam, wreszcie mama też chce ładnie wyglądać, szczególnie jeśli przez ostatnie miesiące nosiła to, w co udało się wcisnąć:) mam tu na myśli nie tylko damską garderobę :).

Czas wcielić plan w życie więc udałam się do Textilmaru w Gdyni i zakupiłam stosowny materiał w dwóch kolorach - jasny i ciemny szary. Mam zamiar połączyć je w moim projekcie.

Dziś przeszukałam neta i oto kilka inspiracji. 

 



               

W każdej z sukienek coś mi się podoba i pewnie połączę te elementy w jedno:) przerobię wykrój z Burdy i zobaczymy co z tego wyjdzie. 
Modyfikowanie wykrojów to chyba moje ulubione zajęcie:) obliczanie, mierzenie, przycinanie to jest to. Jak rozpoczynałam swoją przygodę z maszyną to wcale nie używałam wykrojów. To dopiero było prawdziwe tworzenie i projektowanie:) totalny spontan i nigdy nie było wiadomo jaki będzie efekt końcowy. 
Zobaczymy co wyjdzie tym razem :). 

6 lut 2014

Nowe tkaniny, nowe termoforki

Czas wyprzedaży ogarnął również sklepy z tkaninami. Nie mogłam się oprzeć temu szaleństwu i też skorzystałam. Zaopatrzyłam się w piękne kolorowe bawełny, dresówki no i oczywiście minky, czas więc teraz na nowe uszytki.

Pierwsze w ogień szycia idą termoforki, dlaczego one??? a już Wam wszystko opowiadam:) 
Podczas pobytu w szpitalu związanego z przyjściem na świat Adasia termoforki zrobiły furorę.
Ja osobiście doświadczyłam potwornej migreny, jedynym ratunkiem był zimny termofor, więc mroziłam go w lodówce i okładałam obolałą głowę. 
Dziewczyny, które miały nawał pokarmu używały termoforków jako ciepłych okładów na piersi. Uwierzcie mi że naprawdę pomagało.
Jak widać suche termoforki z pestkami wiśni mają coraz więcej zastosowań i co najważniejsze sprawdzają się. Od jednej z klientek słyszałam nawet, iż w szkołach rodzenia polecają ciepłe okłady z suchych termoforów na bóle podczas porodu:) 
A teraz termoforki



                           



4 lut 2014

Kocyk trochę inny

Szyję sobie te kocyki i szyję ale powiem szczerze, że chyba przyszedł czas aby nieco zmodyfikować technikę ich wykonania. Wymyśliłam sobie, że przecież można łączyć kilka kolorystycznie pasujących do siebie materiałów, wszywać tasiemki, kokardki, guziczki itp.
Dziś prezentuję pierwszy kocyk w słonie na szarym minky, kolejne już się szyją. 
Napiszcie co myślicie, bo przecież nie tylko moje zdanie się liczy:)