9 sie 2015

Szycie ach co to za życie

Dziś nie będzie o tym co ostatnio uszyłam, wydziergałam, zrobiłam, dziś będzie o Was. Moje kochane szyciowe maniaczki, kobiety, mężczyźni ( tak, też bywają), wspaniałe dzieciaki, babcie, ciocie i wszyscy Ci których zaraziłam  - DZIĘKUJE. 
Za to, że odważyliście się i przyszliście, że nadaj jesteście ze mną i chcecie więcej. Wspaniale jest słyszeć i czytać jak tworzycie  piękne rzeczy, kupujecie maszyny i szyjecie. Nic nie cieszy bardziej niż nowy piękny kardigan, tutu dla córci czy piękna girlanda do pokoju dzieci.

Uwielbiam te nasze spotkania, jestem już chyba od nich uzależniona:) tyle wspaniałych znajomości i przyjaźni, tyle rozmów, pomysłów achh tylko wina tam chyba brak:)


 


               





 


           

                                    






A więc szyjcie! więcej, pewniej, lepiej - gorąco Wam dopinguje:)


25 lip 2015

Idziemy na ryby



Pogoda całkiem znośna więc większość czasu spędzamy na miejskich i wiejskich wojażach. W ostatnią niedziele wybraliśmy się na wycieczkę rowerową. Był piknik, plażing i "lans" nad morzem. Do spakowania całego ekwipunku posłużyłam się worko-plecakami, które uszyłam w formie ryb.

Uszyte są z bawełny, na podszewce ze sznurkiem do ściągania - urocze ryby dla mamy i córci. Do każdego worka doczepiony breloczek z filcowych rybek.



9 lip 2015

Panele ścienne

Tak, to już oczywiste - uwielbiam pokój swoich dzieci!! mogę przesiadywać tam godzinami. Jest jasno, przytulnie i o dziwo czysto. Nie lubię reszty swojego mieszkania, ponieważ przy dwójce dzieci kilka lat temu zaprzestałam inwestowania w meble, nowe kanapy i dywany. Stwierdziłam, iż nie mam ochoty wkurzać się na rocznego Adasia, że znowu oblał sokiem kanapę albo walnął samochodem w komodę, szkoda zdrowia i nerwów. Moje mieszkanko marzeń jest na razie w mojej głowie, ale pokój dzieci mamy fajny.

Nie lubię zimnych ścian jesienią i zimą. Lenka czyta książki, siada na łóżku i opiera się o beton. Już dawno obiecałam sobie, że zrobię jej zagłówki, i tak tez się stało. jedna podróż do leroy Merlin po płyty, trochę gąbki tapicerskiej zamówionej przez Allegro, tkaniny no i najważniejszy taker - zszywacz tapicerski.

No i Voila!!

28 cze 2015

Plażowa stylóweczka z recyklingu

Pogoda w tym roku nas nie rozpieszcza, zimy nie było i lato też mocno przeciętne. Jest już koniec czerwca a ja na plaży w kurtce i swetrze.
Siedzę tak sobie i obserwuje jakie trendy tego roku na polskiej plaży. No i widzę tu polarek, tam sweterek, wszyscy jakoś mocno opatuleni w "siecióweczki". A na moim kocu skacze koza mała w leginsach z mojej sukienki i tunice, którą uszyłam z mojej bluzki.
Bo nic tak nie cieszy jak przerabianie ciuchów i satysfakcja z tego, że się nie wyrzuciło. Macie pewność, że nikt nie będzie miał takiego ciucha:)