11 lis 2013

Nowe tkaniny = nowe pomysły

Po ostatniej awarii Zofii nie ma już śladu. Było krytycznie ale udało się ogarnąć sytuację bez oddawania maszyny do serwisu. Przyznacie, że czasem tak jest że jak coś pochwalisz (patrz post nr 1) to zaraz ta rzecz robi nam figle:) no i tak było w moim przypadku.
W tygodniu przyszła nowa dostawa materiałów ze sklepów, które polecam na stronie mojego bloga. Tkaniny piękne, kolorowe i jak zawsze 100% bawełna.


Na pierwszy ogień poszły urocze dinozaury. Kocyk uszyłam z zielonym polarkiem. Ostatnimi czasy fascynują mnie tak jak minky. Polarki kupuje w sklepie Bławatek, dostępnym również na Allegro. Jestem jednak fanką brzydko powiedzianego " macania tkanin". Lubie sprawdzić czy tkanina jest miła w dotyku, czy się gniecie itp. Poniżej prezentuje efekt końcowy.
Córka stwierdziła, że ten kocyk zostaje dla Adasia (mieszkaniec mojego brzucha) więc pewnie i tak pozostanie:) jeśli komuś przypadł do gustu to uszyjemy następny:)




Dziś zapowiada się pracowita noc. Druga połowa wybrała się na imprezę "samczą", dziecko w łóżeczku a ja delektuje się herbatką ( bo na winko embargo). Będzie gorąco bo dziś na tapecie suche termofory.
Jutro efekty, zapraszam:)
Prześlij komentarz